Śmiałe poczynania pracodawcy

By matteriks

Na dzisiejszym zebraniu Pracodawca podjął delikatny temat nadgodzin. Ogólną zasadą jest brak nadgodzin, a przekładając to z formalnego na nasze: pracować tak, żeby nie było nadgodzin, a jak już są to radzić sobie z tym problemem z wykorzystaniem sposobów alternatywnych (nieoficjalnych). I tak za czasów poprzedniego Zarządcy pracę w sobotę lub inne takie, odbierało się w następny poniedziałek lub w tygodniu, tj. jako wolne. Nastały rządy nowego Zarządcy, przyszedł czas dużego zapotrzebowania na zasoby i uaktywniło się u wielu osób zagadnienie pracy poza godzinami generalnie uważanymi za czas pracy.

Na poprzednim zebraniu (no, będzie już ponad miesiąc temu) ustaliliśmy, że godziny nadliczbowe zostaną zrekompensowane. Zarządca nic konkretnego wtedy nie zaoferował, no bo to wszystko właściwie można jedynie nieoficjalnie, ale zapewnił, że

  • można to rozliczyć przez premię uznaniowąza zasługi,
  • można uznać zasługi w formie pozytywnej oceny rocznej i ewentualnej podwyżki,
  • można odebrać sobie jako dni wolne.

A w ogóle to Zarządca się zastanowi i da znać.

Minęło ze 2 tygodnie i nic. Przy okazji innej okazji, na pytanie czy zapadła decyzja co z nadgodzinami, Zarządca powiedział, że przecież ustaliliśmy, iż będzie można odebrać. To fajniepomyślałem i upewniłem się, że będzie można wziąć sobie np. piątki wolne (bo nazbierało się tego tyle, że na dni trzeba te nadgodziny liczyć). No, takpotwierdził Zarządca z zawadiackim uśmiechem.

Dzisiaj Zarządca oświadczył w trybie przyspieszonym (no bo ostatnio to nie wystarcza czasu nawet na normalną rozmowę z Podwładnymi) odnośnie oddania godzin nadliczbowych, że w zależności, jak by się dało to będzie oddawać ale gwarantować nie może, a na pewno nie w przeliczeniu 1:1. No bo jakby tak wszyscy zaczęli odbierać to by nikt do pracy nie przyszedł. A w ogóle to ci Podwładni co mają przypisaną już robotę na następne pół roku (na full time) to dostaną coś ekstra – ale oczywiście porozmawiamy indywidualnie, żeby każdy dostał taką robótkę co mu się będzie podobać i przez to podobanie sam z siebie będzie chciał spędzać ewentualne godziny nadliczbowe w pracy.

Do tego oczywiście trzeba wprowadzić dodatkowe metody kontroli i każdy Podwładny ma produkować szczegółowe raporty z przeprowadzanych prac. No bo teraz to będą przecież przestojekażdy ma ze 16 godzin wolnego dziennie, plus weekendyjak nad tym wszystkim zapanować? Oczywiście nie wiadomo w jakiej formie i jakie to szczegóły właściwie miały by być w tym raporcie no ale… ja nie jestem przeciwny zebraniom, wręcz przeciwnie, nie mam nic na przeciwko.

A jak wiadomo na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy i znaleźli się tacy co powiedzieli, że lubią zostawać po godzinach i nawet nie liczą, że dostaną za te nadgodziny rekompensatę, no może jak dostaną wolne tak za połowę nadgodzin to już będą super happy. A w ogóle to mają w nosie podwyżkę czy premię bo i tak nie mają czasu wydawać tej kasy co zarabiają. No pewnie, jak w robocie ciągle siedzą? A do domu! Kapustę deptać, ogórki na zimę, szalik szydełkować!

Napisz odpowiedź

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.