Sumienny wykonawca to skarb

By matteriks

W związku z wykonywanymi pracami ustalamy, że Wykonawca dostarczy dokument w piątek do końca dnia, no w zasadzie na poniedziałek na początek dnia też będzie OK. W poniedziałek o dokumencie ni słychu, Wykonawcy ni widu. We wtorek na pytanie co z dokumentem, który miał być dostrczony na poniedziałek rano Wykonawca odpowiada, że pracuje nad nim, z tym że pamięta iż dokument miał być na poniedziałek lecz nie przypomina sobie, że umawialiśmy się na rano a rzczej do końca dnia. Tak czy inaczej dokumentu nie ujrzeliśmy do piątku kiedy to napisaliśmy go sami i przesłałaliśmy do Wykonawcy z prośbą o akceptację.

Dokument zawierał sformułowanie, iż Wykonawca musi zrealizować określone czynności oraz ustalenie, że Wykonawca dostarczy rzetelną i wirygodną dokumentację do swojego produdktu. Wykonawca odesłał dokument z uwagami: musi zamienił na powinien oraz usunął rzetelną i wiarygodną pozostawiając jedynie dokumentację.

Z uwagi na słaby charakter słowa powinien zamieniliśmy go na będzie oraz dopisaliśmy pytanie czy przez usunięcie określeń dokumentacji możemy co najwyżej liczyć na dokumentację nierzetelną i niewiarygodną. Dopisaliśmy przy tym epitety kompletna i sprawdzona.

Wykonaca szybko odpisał, iż nie zgadza się na zapis kompletna i sprawdzona dokumentacja bo nigdy wcześniej nie umawialiśmy się na taką dokumentację i w żadnym z oficjalnych dokumentów z etapu analizy nie było takiego zapisu.

Z naszej strony pozostaje jedynie sprostować, że nie umawialiśmy się na dokumetację, która będzie nierzetelna, niewiarygodna, niekompletna i niesprawdzona. A co do Wykonawcy zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno dobro Klienta jest dla niego najważniejsze, czy nie liczy się przypadkiem tylko przychód przed końcem roku. Zafakturować i złapać następnego Klienta, zafakturować i następnego…

Napisz odpowiedź

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.